Fot: Ariel Szydłowski

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z trenerem pierwszego zespołu Łukaszem Borgerem.

A.Sz Trenerze – za nami bardzo udana runda jesienna. Trzynaście zwycięstw i tylko dwa remisy.

Ł.B Ciężko się nie zgodzić z takim stwierdzeniem. Na zakończoną rundę jesienną rozgrywek możemy patrzeć z poczuciem dobrze wykonanego zadania. Zawsze może być lepiej, ale myślę, że przed startem ligi taki scenariusz bralibyśmy w ciemno.

Można by rzec, że poza dwoma drobnymi wpadkami z Wichrem i Iskrą, nie było mocnych na naszą drużynę.

W każdym meczu wychodziliśmy po zwycięstwo. Golczewo to specyficzny teren i zawsze trudno nam tam o punkty – w tym spotkaniu byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem, stworzyliśmy dużo sytuacji bramkowych, ale szwankowała nasza skuteczność. Z Brojcami trzeba to powiedzieć jasno rozegraliśmy najsłabszy mecz w rundzie – przeciwnik był dobrze przygotowany do meczu i postawił nam mocne warunki. W dzisiejszym futbolu nie ma drużyn, które wygrywają wszystko. Spójrzmy na najsilniejsze ligi świata, gdzie tacy potentaci jak Real Madryt, Bayern Monachium czy Juventus Turyn potrafią gubić punkty z potencjalnie dużo słabszymi rywalami. Piłka jest nieprzewidywalna – za to wszyscy kochają ten sport.

Bardzo dobrze spisywała się nasza defensywa, która straciła tylko cztery bramki w 15 spotkaniach.

Powtarzamy zawodnikom, że wszyscy bronimy i wszyscy atakujemy. Nikt nie może przechodzić obok meczu. Napastnicy są pierwszą instancją naszego bloku obronnego i to od nich zaczyna się wywieranie presji na rywalu. Przez długi czas udawało nam się utrzymywać czyste konto, pierwszą bramkę w sezonie straciliśmy dopiero w 5 kolejce. Ten fakt sprawił, że zawodnicy zyskali pewność siebie i swoich umiejętności. Widać, że z meczu na mecz drużyna rozumie się coraz lepiej, a wiele sytuacji boiskowych zawodnicy rozwiązują automatycznie. Doskonalenie gry obronnej to czasochłonny i mozolny proces, któremu poświęcamy sporo czasu na jednostkach treningowych. Mamy w tym elemencie jeszcze sporo do poprawy.

Sprawdziłem statystyki innych lig w Polsce – nikt nie stracił mniej bramek w całej rundzie.

Będziemy się starać aby w rundzie wiosennej podtrzymać ten trend.

To samo ofensywa. Jest wreszcie skuteczna, a tego właśnie brakowało w poprzednim sezonie

Nie zgodzę się z tą tezą. W poprzednim sezonie strzeliliśmy 93 bramki(drugi atak w lidze), a straciliśmy 26 bramek(najlepsza obrona w lidze). Jestem zdania, że w poprzednim sezonie zabrakło nam kilku meczy na przysłowiowe „0” z tyłu, a wtedy bylibyśmy w 4 lidze. Wracając do pytania, w każdym meczu kreujemy od kilku do kilkunastu sytuacji strzeleckich, a od takich zawodników jak Kapelusz, Vovchenko, Krystek musimy oczekiwać bramek – ta trójka zdobyła 2/3 bramek całej drużyny. Na pewno cieszy nas ich bardzo dobra postawa. Oby skuteczność dopisywała na wiosnę.

Którego zawodnika trener chciałby wyróżnić, a który nie do końca spełnił pokładane w nim nadzieje.

Chciałbym wyróżnić całą drużynę za zaangażowanie i podejście do treningów co miało przełożenie na dobrą postawę podczas całej rundy - każdy dołożył swoją cegiełkę.

Do pierwszego zespołu w rundzie jesiennej zostało dokooptowanych kilku juniorów. Jak będzie wyglądała ich przyszłość? Najbardziej obiecujący z nich, czyli Mikołaj Trajkowski, zdążył już zadebiutować i nawet strzelić bramkę.


Przeskok z wieku juniora do seniora to newralgiczny moment – dla niektórych jest szokiem. Jeden zawodnik potrzebuje mniej czasu na adaptację, a drugi więcej. Argumentem za wystawieniem młodego zawodnika nie może być tylko i wyłącznie jego młody wiek. Musi na to zasłużyć pracą na treningach i być cierpliwym. Niestety dzisiejsza młodzież potrafi szybko się zniechęcić, brakuje trochę wytrwałości w dążeniu do celu. Mamy w drużynie wielu młodych zawodników ogranych m.in na poziomie 3,4 ligi Kowalczyka(97) i Ziółkowskiego(98). W poprzednim sezonie do drużyny dołączył Lewandowski(99). Od początku tego sezonu są z nami Białek(99), Grzesło(99), Trajkowski(00), Woś(99) – wszyscy dobrze wkomponowali się do drużyny i treningów. Lewandowski zaliczył dobrą końcówkę rundy. W kilku spotkaniach daliśmy szansę Białkowi, Trajkowski ma instynkt snajpera - dostał kilkanaście minut i od razu znalazł drogę do bramki. Na debiut czekają Grzesło i Woś. W miarę możliwości będziemy wprowadzać naszą utalentowaną młodzież.

Jak układa się współpraca między trenerem a asystentem, czyli trenerem Rembiszem? Znacie się już długo, ale razem pracujecie dopiero od lata.

Mieliśmy z trenerem już okazję współpracować przy  drużynie Juniora Starszego i Juniora Młodszego. Można śmiało powiedzieć, że Trener Rembisz „Józiu” to legenda naszego Chemika. Współpraca układa się bardzo dobrze. To trener o dużym doświadczeniu również boiskowym – cieszy się dużym szacunkiem wśród zawodników.

Rok temu do awansu zabrakło punktu. Teraz, po rundzie jesiennej, mamy sześć punktów przewagi nad Błękitnymi i aż trzynaście nad trzecią Flotą. Nie wiem jak trener, ale ja sobie nie wyobrażam, że awans może nam się ponownie wymknąć.

Absolutnie nie podchodzimy tak do tematu. Nie pozwolimy zawodnikom spocząć na laurach. Zdajemy sobie sprawę, że dopiero połowa drogi za nami. Skupiamy się na sobie – chcemy dobrze przygotować się do wiosny.

Kibiców najbardziej interesują transfery. Czy ma już trener w głowie ułożoną listę graczy, którzy mogliby wzmocnić Chemika w rundzie wiosennej?

Obserwujemy rynek transferowy, jednak za wcześnie na konkrety.

Czy któryś z zawodników wyraził chęć odejścia z klubu?

Nikt nie zgłosił takiego zamiaru.

A teraz o przygotowaniach – jak one będą wyglądać?

Zajęcia wznawiamy 10 stycznia – przygotowywania będą odbywać się na gminnych obiektach. Od 20 do 27 stycznia będziemy przebywać na zgrupowaniu w Międzywodziu. Ponadto mamy zaplanowaną serię gier kontrolnych z wymagającymi przeciwnikami m.in. Błękitni Stargard (II liga), Gwardia Koszalin (II liga), Świt Skolwin (3 liga), GKS Przodkowo (3 liga).

Dziękuję za rozmowę trenerze.

Dziękuje.

Partnerzy i współpraca

  PARTNER GŁÓWNY   
 

   
     
  PARTNER STRATEGICZNY    
    
     
  PARTNERZY