Fot. Ariel Szydłowski

Zapraszamy do lektury wywiadu z naszym napastnikiem Nikitą Vovchenko, w którym opowiada m.in. o swoim pobycie w Puszczy Niepołomice. 

A.Sz. 1. Zacznijmy od twojego transferu do Puszczy. Przechodziłeś tam jako najlepszy strzelec Chemika. W sparingach trafiałeś jak na zawołanie. Jednak w lidze zagrałeś tylko w 5 spotkaniach i na tym się skończyła przygoda z 1 ligą.

N.W. -Tak przechodziłem do Puszczy w bardzo dobre formie po udanym sezonie, w którym Wygraliśmy 4 ligę, zdobyliśmy Puchar Polski na szczeblu województwa i co ważne zdobyłem też sporo bramek. Jednak pamiętajmy, że sparingi to nie liga. W pierwszym meczu przeciwko GKS Jastrzębie zagrałem dobre zawody, kolejne mecze też nie były złe w moim wykonaniu. Jednak brakowało w nich tego co najważniejsze i z czego rozlicza się napastnika czyli bramek. Możliwe, że gdybym w którymś z tych meczów trafił do bramki to moja przygoda z 1 ligą potoczyłaby się inaczej, a tak trener zaczął coraz mniej na mnie stawiać mimo, że na treningach dawałem z siebie wszystko i cały czas byłem gotowy do gry od pierwszej minuty.

2. Będąc w Puszczy śledziłeś poczynania swoich kolegów z Polic?

Oczywiście! Cały czas kibicowałem i śledziłem poczynania drużyny. Obserwowałem klubowego Facebooka i oglądałem chociażby transmisję meczu z Janikowa. Szkoda, że nie udało się tam wygrać. Doskonałe okazje mieli Sobek i Jarek. Gdyby trafili to z pewnością byśmy tam wygrali. Przez cały swój pobyt w Puszczy miałem kontakt z Andrzejem Protasenko, Adamem Wiejkuciem i Pawłem Szewczykowskim.

3. Wróciłeś do Chemika. Więc chyba dobrze się tu czułeś? Czy Można powiedzieć, że zadomowiłeś się w Policach?

Miałem dwie konkretne oferty z 2 i 3 ligi. Jednak bardzo chciałem wrócić na stare śmieci do swojej starej ekipy z którą się zżyłem. Nie było mnie w Policach 6 miesięcy i po powrocie czułem się jakbym przyjechał do domu. Nie ukrywam, że Police to mój drugi dom. Bardzo dobrze się czuje w tym mieście.

4. W poniedziałek nastąpi powrót do normalnych treningów w pełnym składzie. Bardzo tego brakowało tobie i drużynie?

Już nie mogłem się doczekać powrotu na boisko i normalnych treningów. Wreszcie będzie można zagrać jakąś gierkę! Indywidualne treningi to nie to samo co możliwość gry na boisku. Niektórzy lubią biegać a inni grać. Ja należę do tej drugiej kategorii. Podczas pobytu w Puszczy przebiegłem tyle kilometrów ile nie przebiegłem w Chemiku podczas 3 lat gry tutaj. Już się nie mogę doczekać poniedziałku!.

5. Do tej pory z powodu pandemii rozegrano tylko jedną kolejkę dziś już wiemy, że to koniec. Wielkopolski ZPN zakończył rozgrywki 3 ligi. Czujesz rozczarowanie? Czy dobrze się stało?

Tak do tej pory rozegraliśmy tylko jeden mecz ze Świtem i to był ciężki mecz z powodu swojego kalibru jak i pogody. Powiem szczerze nie wierzyłem, że będzie to ostatni mecz. Jestem bardzo rozczarowany jak i cała drużyna ale niestety nic nie zrobisz. Pandemia sparaliżowała cały piłkarski świat. Do końca myślałem, że może jednak uda wrócić się na boisko. Teraz ja i cała drużyna czekamy na to kiedy rozpocznie się nowy sezon.

6. Oskar Rechtziegel zanim został bramkarzem grał w polu. Czy ty od razu grywałeś na 9 czy też zmieniałeś pozycje na boisku?

Ja od samego początku grałem jako dziewiątka. Czasami podczas treningów lubię grać na stoperze. Kto wie może kiedyś zmienię pozycję na boisku. Jednak teraz gram jako napastnik i na tym chcę się skupić.

7.Jest napastnik na którym się wzorujesz? Kto wpłynął najbardziej na twoje postrzeganie piłki?

Bardzo podoba mi się jak gra Zlatan Ibrahimovic i to na nim się wzoruję. Jest to napastnik kompletny, który nie tylko zdobywa bramki ale też dużo asystuje. Drugim takim napastnikiem jest Robert Lewandowski jednak Lewy to taki typowy lis pola karnego. Z tej dwójki bliżej mi do Ibry.

8. Czym się teraz interesujesz oprócz piłki?

W Krakowie przyszła na świat moja córka i teraz cały czas pomagam mojej żonie Valerii przy córce. Nigdy bym nie pomyślał, że dziecko to takie szczęście.

Dziękuje za rozmowę Niki.

Dziękuję.

Partnerzy i współpraca

  PARTNER GŁÓWNY   
 

   
     
  PARTNER STRATEGICZNY    
    
     
  SPONSOR KLUBU